Pasterzy jest coraz mniej. Reportaż z Krety, Thomas Orchowski

Kiedy brałam do ręki książkę „Pasterzy jest coraz mniej” nie od razu zorientowałam się, że wcześniej czytałam już inną książkę Thomasa Orchowskiego (przyznaję – jak na bibliotekarza mam wyjątkowo słabą pamięć do autorów!). Jednak jak tylko na początku książki doczytałam, że ten sam autor napisał „Rzeź na Tarlabasi. Opowieść o nowej Turcji” wiedziałam, że nowa książka da mi ciekawe spojrzenie na miejsce, o którym do tej pory miałam dość płytką i raczej opartą na stereotypach wiedzę.

Rozmowy z mieszkańcami wyspy, policją, naukowcami rzucają światło na to, czego nie pokazują broszury turystyczne: na handel narkotykami i posiadanie nielegalnej broni, na kult męskości i wciąż żywą pamięć o tureckiej okupacji. A wszystko to pod pięknym greckim słońcem, na wyspie regularnie nawiedzanej przez turystów i trzęsienia ziemi.

Książka nie jest obszerna. I chociaż z jednej strony żałuję, że nie jest dłuższa, bo tak dobrze mi się ją czytało, to z drugiej strony jestem pod wrażeniem tego, jak bogata jest w informacje i jakie tematy porusza. Myślę, że autorowi udało się bardzo dobrze wyważyć treści, które w niej przedstawia, bo z jednej strony książka stanowi spójną, zamkniętą całość, a z drugiej pozostawia czytelnika z lekkim niedosytem i chęcią dowiedzenia się więcej.

Cieszę się, że powstaje coraz więcej książek dotykających tematu „innej” Grecji, tej nieodkrytej przez turystów, których celem są tylko piękne plaże, słoneczna pogoda i dobre jedzenie. Nie ma w tym stwierdzeniu żadnej oceny takiego podejścia, jednak ten polukrowany obraz mniej lub bardziej znamy już wszyscy i sądzę, że Grecja zasługuje na to, by wiedzieć o niej więcej. Książka „Pasterzy jest coraz mniej” jest dla mnie kolejnym tytułem, który będę polecać każdej osobie chcącej odkryć nieturystyczne oblicze Grecji.

W książce nie zabrakło też rozmowy z archeologiem, ale zamiast klasycznego wykładu na temat starożytnej Grecji poznajemy historię odkrywania i stopniowego zanurzania się w świecie lokalnej społeczności.
Polecam!

– Wiola z Sopoteki

Pozostałe recenzje znajdziesz TUTAJ.

Skip to content