Poznaj bibliotekarzy Biblioteki Sopockiej #1

poznaj bibliotekarzy biblioteki sopockiej, obrazek promujący pierwszy post z serii

Biblioteka to nie tylko miejsce pełne książek, ale i (a raczej: przede wszystkim) ludzie, którzy ją tworzą. To właśnie dzięki nim każda wizyta w bibliotece staje się wyjątkowym doświadczeniem. Chcemy, abyście mogli lepiej poznać tych, którzy z pasją organizują różnorodne wydarzenia, a na co dzień wspierają Was w wyborze książek czy innych trudnościach, z którymi do nas przychodzicie. Dlatego rozpoczynamy nowy cykl rozmów z naszymi pracownikami!

Będziemy przedstawiać sylwetki osób, które na co dzień dbają o to, by biblioteka była miejscem otwartym, inspirującym i pełnym życia. Zapraszamy do lektury pierwszej z rozmów, która pozwoli Wam poznać nieco bliżej jedną z naszych pracownic: Weronikę Wieczorek, którą bywalcy Sopoteki mogą znać z różnych spotkań autorskich czy comiesięcznego klubu książkowego Wieczorek z książką.


Na jakim stanowisku pracujesz i jak zaczęła się Twoja przygoda z biblioteką?

    Jestem młodszym bibliotekarzem. Moja przygoda z pracą w bibliotece trwa już dwa lata. Najpierw pracowałam w małej, spokojnej bibliotece w Gdańsku, teraz jest to coś zupełnie innego – Sopoteka, w której dzieje się bardzo dużo.

    Co najbardziej lubisz w swojej pracy?

      Odpowiedź jest prosta: literaturę! Wszystkie książki, które mam na wyciągnięcie ręki. Biblioteka przypomina trochę sklep z cukierkami – wszystkiego chcę spróbować i, choć nie mam takiej możliwości, to i tak przebywanie w takim miejscu jest przyjemne. Uwielbiam ludzi, z którymi pracuję. Dużo radości sprawia mi także prowadzenie spotkań autorskich. 

      Spotkanie autorskie z Urszulą Honek

      Jakie książki czytasz na co dzień? Masz swój ulubiony gatunek?

        Najczęściej sięgam po literaturę piękną, książki historyczne i reportaże. Ostatnio czytam sporo opowiadań. Znajomi śmieją się, że tylko smutne książki i chyba coś w tym jest. Lubię naturalizm, ale tak samo cenię w lekturach zachwyt nad światem. 

        Jakie są najczęstsze pytania, które zadają czytelnicy? Jakie wyzwania napotykasz w pracy jako bibliotekarz?

          Czytelnicy bardzo często potrzebują pomocy z katalogiem, znalezieniem konkretnego działu czy konkretnej książki. Dużym wyzwaniem jest dla mnie wybieranie książek za kogoś, zwłaszcza kiedy nie dostaję żadnych wskazówek co do preferencji, a wszystko co proponuję zostaje odrzucone. 

          Czy organizujesz lub prowadzisz jakieś specjalne projekty lub wydarzenia w bibliotece?

            Prowadzę klub książki, gdzie nie narzucam lektur, a wybieram je wraz z uczestnikami. Prowadziłam kilka spotkań autorskich. Oprócz tego jestem jedną z osób odpowiedzialnych za lekcje biblioteczne dla dzieci. 

            Jakie są Twoje ulubione zajęcia i hobby poza pracą?

              Sport, w każdej formie. Niezbędny przy pracy siedzącej. Oprócz tego rysuję, piszę, podróżuję i dużo czytam (niespodzianka).

              Czy pamiętasz swoją pierwszą wizytę w bibliotece? Jakie masz z nią wspomnienia?

                Pamiętam bardzo dobrze. To było w podstawówce. Jestem introwertykiem i osobą wysoko wrażliwą.  Biblioteka była moim bezpiecznym miejscem, mogłam się w niej wyciszyć i uciec od zaczepek ze strony rówieśników. Panie z biblioteki były dla mnie bardzo miłe. Na koniec roku zawsze dostawałam jakieś dyplomy i nagrody za największą spośród wszystkich uczniów ilość przeczytanych książek. I tak było przez całą podstawówkę i gimnazjum. 

                Czy zdarzyło Ci się kiedyś spotkać osobiście ulubionego autora? Jakie było to doświadczenie?

                  Nie zdarzyło mi się spotkać ulubionego autora, ale bardzo cenię sobie rozmowy z ludźmi pióra. Przy okazji prowadzenia spotkań autorskich miałam okazję rozmawiać z pisarzami i poetami, których dopiero odkryłam. Dyskusje były wspaniałe, otworzyły mnie na wiele nowych rzeczy i przyniosły ogrom inspiracji. 

                  Jaką książkę obecnie czytasz i jakie są Twoje wrażenia?

                    Od dłuższego czasu przymierzałam się do “Niewyczerpanego żartu” Davida Fostera Wallace’a. Dopiero zaczęłam, ale już wiem, że to będzie wspaniałe przeżycie. Wallace jest genialnym pisarzem i cieszę się, że “Niewyczerpany żart” doczekał się polskiego tłumaczenia po 28 latach od premiery. 

                    Skip to content