Poznaj bibliotekarzy Biblioteki Sopockiej #2
Biblioteka to nie tylko miejsce pełne książek, ale i (a raczej: przede wszystkim) ludzie, którzy ją tworzą. To właśnie dzięki nim każda wizyta w bibliotece staje się wyjątkowym doświadczeniem. Chcemy, abyście mogli lepiej poznać tych, którzy z pasją organizują różnorodne wydarzenia, a na co dzień wspierają Was w wyborze książek czy innych trudnościach, z którymi do nas przychodzicie. Dlatego rozpoczynamy nowy cykl rozmów z naszymi pracownikami!
Będziemy przedstawiać sylwetki osób, które na co dzień dbają o to, by biblioteka była miejscem otwartym, inspirującym i pełnym życia. Zapraszamy do lektury drugiej z rozmów, która pozwoli Wam poznać nieco bliżej jedną z naszych pracownic: Alicję Dąbrowską, kierowniczkę Broadwayu, która prowadzi w filii wiele różnorodnych zajęć i dla dzieci, i dla dorosłych.
Na jakim stanowisku pracujesz i jak zaczęła się Twoja przygoda z biblioteką?
W Bibliotece Sopockiej pracuję od 2010 roku, więc już 14 lat (kiedy to zleciało 🙂 ). Obecnie jestem kierowniczką Broadwayu. Można powiedzieć, że bibliotekarstwo wyssałam z mlekiem matki, która w naszej instytucji pracowała wiele lat. Już jako młoda dziewczynka przychodziłam na jej filię i pomagałam rozkładać książki czy układać karty w katalogu. W tamtych czasach nie było systemu komputerowego, wszystko było „na karteczkach”. Przez cały ten czas mogłam obserwować, jak zmieniają się system i charakter pracy bibliotekarza.
Co najbardziej lubisz w swojej pracy?
Różnorodność. Zawód bibliotekarza jest bardzo wszechstronny. Obejmuje zarówno kontakt z książkami (wiadomo, to podstawa), pracę biurową, jak i organizowanie wydarzeń. Dzięki niej mam kontakt z różnymi grupami odbiorców, od najmłodszych do najstarszych. Współpraca z instytucjami miejskimi, takimi jak przedszkola, szkoły, SPON czy MDK również jest wspaniałym urozmaiceniem.
Czy możesz podzielić się jakąś ciekawą anegdotą z pracy w bibliotece?
Kilka lat temu odkamieniałam w pracy czajnik kwaskiem cytrynowym. Wspomniałam o tym kierowniczce, która chyba nie zarejestrowała tej informacji. Tak się złożyło, że chwilę później przyszły panie na spotkanie, na którym był poczęstunek: kawa i ciastka. Reszty można się domyślić… Co ciekawe, żadna z uczestniczek nie poskarżyła się, że coś jest nie tak, tylko po skończonym spotkaniu oznajmiły, że pierwszy raz miały okazję spróbować kawy z cytryną 😀
Jakie książki czytasz na co dzień? Masz swój ulubiony gatunek?
Nade wszystko cenię sobie powieści historyczne. „Medicus” N. Gordona, „Katedra w Barcelonie” R. Falcones, wszystkie książki Elżbiety Cherezińskiej… ach, rozmarzyłam się :). Lubię przenosić się do zamierzchłych czasów, wizualizować sobie realia tamtego świata i porównywać je ze współczesnością. Jeśli dodać do tego garść przygód i szczyptę emocji, to przepis na idealną powieść jest gotowy. Nie stronię też od reportaży poruszających interesujące mnie tematy czy dobrego fantasy.
Jakie są najczęstsze pytania, które zadają czytelnicy? Jakie wyzwania napotykasz w pracy jako bibliotekarz?
Podstawowy pakiet pytań: 1. O czym jest ta książka i czy pani ją czytała? 2. Czy poleci mi pani coś dobrego? 3. Czy ja już to czytałem?
Największym wyzwaniem jest wyrobienie się z natłokiem obowiązków. Pomimo panującego wciąż stereotypu, że bibliotekarze tylko wypożyczają książki, a w międzyczasie zajmują się ich czytaniem, zapewniam, że nie tak to wygląda.
Czy organizujesz lub prowadzisz jakieś specjalne projekty lub wydarzenia w bibliotece?
Od lat prowadzę cykliczne warsztaty literacko-plastyczne dla najmłodszych, lekcje biblioteczne dla szkół i przedszkoli, warsztaty rękodzieła dla seniorów. To taka podstawa. Oprócz tego koordynuję Bibliotekę Sąsiedzką, w ramach której odbywają się zajęcia ruchowe i warsztaty dla seniorów. Oczywiście organizuję też całkiem osobne wydarzenia, na przykład wystawy, wernisaże, koncerty itd.
Jakie są Twoje ulubione zajęcia i hobby poza pracą?
Jak u większości bibliotekarzy, na pierwszym miejscu jest to czytanie książek :). Uwielbiam podróże i rękodzieło, a od dwóch lat należę do Sopockiego Klubu Morsów. Dużą przyjemność sprawia mi przebywanie na łonie natury, szczególnie w lesie i nad jeziorem. Od czasu do czasu lubię też zaszaleć na koncercie z ciężkim brzmieniem i – dla równowagi – odwiedzić teatr.
Czy pamiętasz swoją pierwszą wizytę w bibliotece? Jakie masz z nią wspomnienia?
To było tak dawno… :). Jedno z najwcześniejszych wspomnień związanych z biblioteką, które utkwiło mi w pamięci, to sytuacja, gdy jako mniej więcej 6-letnia dziewczynka poszłam wypożyczyć „Dzieci z Bullerbyn”. Usłyszałam wówczas, że jestem na tę książkę za młoda i jej nie zrozumiem. Wyszłam z „Panienką z okienka”, z czego nie byłam zadowolona. Nie wspominam tej sytuacji zbyt dobrze.
Czy zdarzyło Ci się kiedyś spotkać osobiście ulubionego autora? Jakie było to doświadczenie?
Tak, była to Elżbieta Cherezińska. Jak dla mnie najlepsza polska pisarka. Co tu dużo mówić, byłam bardzo podekscytowana 🙂
Czy jest jakaś książka, którą poleciłabyś każdemu czytelnikowi?
Z pewnością „Miasto ślepców” J. Saramago. Książka skłania do refleksji nad ludzką naturą i moralnością. Czytałam ją lata świetlne temu, ale bardzo utkwiła mi w pamięci.
Jaką książkę obecnie czytasz i jakie są Twoje wrażenia?
Obecnie kończę czytać „Japonkę” Wojciecha Dutki, trzecią i ostatnią część z jego cyklu o kobietach, osadzonego w czasach II Wojny Światowej. Autora polubiłam dzięki powieściom historycznym o starożytnym Rzymie. Choć książka dotyczy czasów bardziej współczesnych, również czyta się ją z zainteresowaniem. Oprócz wartkiej akcji zawiera sporo informacji na temat Japonii włączającej się do II wojny światowej, a lekkie pióro autora sprawia, że powieść dosłownie czyta się jednym tchem.