Poznaj bibliotekarzy Biblioteki Sopockiej #5
Biblioteka to nie tylko miejsce pełne książek, ale i (a raczej: przede wszystkim) ludzie, którzy ją tworzą. To właśnie dzięki nim każda wizyta w bibliotece staje się wyjątkowym doświadczeniem. Chcemy, abyście mogli lepiej poznać tych, którzy z pasją organizują różnorodne wydarzenia, a na co dzień wspierają Was w wyborze książek czy innych trudnościach, z którymi do nas przychodzicie.
W cyklu Poznaj bibliotekarzy Biblioteki Sopockiej przedstawiamy sylwetki osób, które na co dzień dbają o to, by biblioteka była miejscem otwartym, inspirującym i pełnym życia. Dzisiaj przedstawiamy Kamilę Chmarę, pracującą w Sopotece. Wszyscy wielbiciele filmów (nie tylko krótkometrażowych) na pewno dobrze ją znają, ponieważ to właśnie ona stoi za cyklem Filmowy mikrokosmos. Śmiemy twierdzić, że jest również jedną z największych fanek Stanisława Lema!
Na jakim stanowisku pracujesz i jak zaczęła się Twoja przygoda z biblioteką?
Pracuję na stanowisku bibliotekarskim w Sopotece, gdzie – jak pokazuje mój przykład – półtora roku mija jak jeden dzień 😉
Co najbardziej lubisz w swojej pracy?
Nieustanny kontakt z kulturą. Przebywanie wokół książek, filmów, gier i obrazów to bardzo przyjemna codzienność. Szczególnie miła jest też perspektywa wymiany myśli i opinii. Niejedna nietypowa rzecz wpadła mi już w ten sposób w oko. Cenię sobie również rytm pracy w Sopotece. Są dni, kiedy przez niemal osiem godzin przygotowuję się do Filmowego Mikrokosmosu – tłumaczę filmy, przekopuję internet w poszukiwaniu informacji, opracowuję pytania i scenariusz spotkania, ale ten spokój przerywany jest dniami wielkich wydarzeń. Podczas spotkań pisarskich, teatrów przy stole i wszelkich dużych projektów nie ma mowy o rutynie.
Czy możesz podzielić się jakąś ciekawą anegdotą z pracy w bibliotece?
Każdy dzień w towarzystwie tak wielu różnych charakterów to istna kopalnia ciekawych i miłych wspomnień, ale urok większości polega na tym, że nie będą zrozumiałe w szerszym gronie 😉
Jakie książki czytasz na co dzień? Masz swój ulubiony gatunek?
Przy doborze lektur mam jedną zasadę – staram się nie kierować konkretnymi gatunkami, bo granica pomiędzy nimi jest przeważnie bardzo płynna. Często to, co stoi na naszych półkach pod sygnaturą literatury polskiej jest w istocie mieszanką fantastyki, horroru egzystencjalnego i romansu 🙂 Książki łapię raczej na zasadzie fascynacji tematem, osobą autorską, regionem, w którym powstały, a czasem nawet okładką, która obiecuje pewien konkretny klimat. Jestem też zapaloną miłośniczką opowiadań, wszelkiego rodzaju opracowań i publicystyki, a przy tym nie pogardzę dobrą poezją 😉
Jakie są najczęstsze pytania, które zadają czytelnicy? Jakie wyzwania napotykasz w pracy jako bibliotekarka?
Najbardziej zawiłe wydaje mi się polecanie książek, jeśli wraz z prośbą o dobry tytuł nie dostanę choćby przybliżonego rejonu poszukiwań. Chciałabym przecież nie tylko trafić w czyjeś gusta, ale podzielić się tym, co dla mnie ważne. Szczególnie, że czas, który spędzi się przy zupełnie nietrafionej pozycji jest nie do odzyskania.
Czy organizujesz lub prowadzisz jakieś specjalne projekty lub wydarzenia w bibliotece?
Jestem szczęśliwą prowadzącą cyklu spotkań orbitujących wokół krótkich metraży. Filmowy Mikrokosmos jest takim moim zawodowym dzieckiem zrodzonym z pasji do kinematografii, analizowania każdego kadru i długich rozmów po seansach. Każde spotkanie otrzymuje swój temat przewodni. Mieliśmy już okazję pochylić się nad żądzą pieniądza, nominacjami do Oscara czy sposobami przedstawiania polskiej historii. Seanse – przeważnie 3 na każdy wieczór – poprzedzone są krótką prelekcją wprowadzającą. A później dzieje się magia 🙂 Nasze refleksje wędrują we wszystkie możliwe strony. Dzielimy się swoimi emocjami, szukamy najciekawszych refleksji czy skojarzeń, a niekiedy wymyślamy lepszą wersję scenariusza. Jeśli takie przeczesywanie rzeczywistości i zatrzymywanie się nad tematami, na które zazwyczaj brakuje nam czasu brzmi ciekawie, zapraszam w każdy ostatni czwartek miesiąca na 17:30 do Sopoteki.
Jakie są Twoje ulubione zajęcia i hobby poza pracą?
Jest wiele rzeczy, które darzę wielką miłością, a każdy, kto zna mnie choć odrobinę wie, że jeśli taka miłość już się pojawia, to rzeczywiście jest wielka 🙂 Kocham filmy (w pakiecie z długimi rozmowami po seansie), książki (w pakiecie z długimi rozmowami po przeczytaniu), gry cyfrowe i planszowe (wiecie z czym w pakiecie). Nie wyobrażam sobie życia bez spacerów po lesie, tańca i wwiercania wzroku w nocne niebo. A to wszystko oczywiście przy dobrej muzyce.
Czy pamiętasz swoją pierwszą wizytę w bibliotece? Jakie masz z nią wspomnienia?
Nigdy nie byłam dobra w takie pytania 😉 Wiele z pierwszych wspomnień zlewa mi się w jedno, ale za to doskonale pamiętam układ regałów w naszej małej, wiejskiej bibliotece i panią bibliotekarkę, która zawsze wiedziała co już czytałam, i co może mi polecić. Pomimo tego, że książki wynosiłam od niej kilogramami.
Czy zdarzyło Ci się kiedyś spotkać osobiście ulubionego autora? Jakie było to doświadczenie?
Zdarzyło i to nie raz. Co więcej – nawet uroniłam jedną łezkę. Na szczęście będąc już poza wzrokiem rzeczonej autorki 😉 Podejrzewam, że nie zabrzmi to zbyt oryginalnie, ale od kiedy w drugiej klasie liceum (jeszcze przed Noblem! ;)) przeczytałam “Dom dzienny, dom nocny” jestem beznadziejnie zakochana w stylu i wrażliwości Olgi Tokarczuk. Co miało swoje późniejsze przełożenie na pracę licencjacką związaną z “Prawiekiem i innymi czasami”. Wśród najbliższych mojemu sercu autorów i autorek wymieniłabym również Stanisława Lema, Bolesława Leśmiana, Carlosa Fuentesa i Małgorzatę Lebdę. Pozwolę sobie też, jako osoba bezpowrotnie związana z filmem, dorzucić tutaj Davida Lowery’ego – reżysera, który stworzył tak wspaniałe rzeczy jak “Zielony Rycerz” i “Ghost story”. Każda z tych osób czaruje słowem lub obrazem i każda robi to w inny sposób. Pozostaje tylko żal, że większości z nich już nigdy nie spotkam.
Czy jest jakaś książka, którą polecił_byś każdemu czytelnikowi?
Przyznam, że nie wierzę w polecajki-wytrychy. Nie ma takiej książki, która spodobałaby się każdemu. Bez względu na to jak genialna z mojego punktu widzenia by nie była. Podobna sytuacja jest z filmem czy grami. Z mojej perspektywy lepiej pytać o tytuły, które zadomowiły się już w naszym środeczku i wiemy doskonale, że nigdy się z niego nie wyprowadzą. O takich mogłabym mówić godzinami 😉
Jaką książkę obecnie czytasz i jakie są Twoje wrażenia?
Jestem świeżo po przeczytaniu zbioru esejów francuskiego pisarza – Daniela Pennaca. “Jak powieść” to bardzo błyskotliwy, ale równocześnie lekki i odpowiednio ironiczny komentarz dotyczący presji czytania. Tej presji, którą wywieramy na dzieciach, nastolatkach i na sobie samych. Pennac we wspaniały sposób ściąga nam z barków ciężar społecznych oczekiwań i przypomina, że wciąż możemy bawić się opowieścią. I że to nie w tych okropnych, bezmózgich filmach (ujęcie tego w ten sposób nie było łatwe ;)) powinniśmy doszukiwać się winy za całe czytelnicze zło tego świata.