Simona, Maria Strzelecka

Chyba za sprawą „Sagi Puszczy Białowieskiej”, która już dawno temu zagościła na mojej półce, sięgam po wszystko, co mi się nawinie na temat Simony Kossak: artykuły, filmy czy książki. W ten sposób w moje ręce trafiła też „Simona” Marii Strzeleckiej, czyli pięknie ilustrowana książka dla dzieci opisująca fragmenty życia najbardziej znanej obrończyni i ambasadorki Puszczy Białowieskiej. Ostrzegam, że mogę nie być obiektywna, ponieważ moja przygoda z Puszczą rozpoczęła się właśnie od historii Simony Kossak 🙂

Po pierwsze, po książkę warto sięgnąć nawet dla samych ilustracji. Już jej okładka przykuwa uwagę i zachęca chociażby tylko do jej przekartkowania (na przekartkowaniu może się jednak nie skończyć!).

Po drugie pierwsze, warto po nią sięgnąć dla wyboru opisanych historii i sposobu ich przekazania. Autorka opisuje drogę, jaką pokonała Simona, żeby znaleźć się w Białowieży. Nie ucieka od trudnych tematów i nie lukruje jej historii, tylko w prosty sposób przedstawia momenty, które bohaterkę ukształtowały. Druga część (znacznie większa) to już opis życia Simony w Puszczy Białowieskiej -jej i jej zwierzęcych przyjaciół. Czytelnik może poznać krótkie historie m.in. rysia Agaty, dzika Żabki czy łosi Pepsi i Koli. I z każdą historią poznawać to inne dla nas, fascynujące życie wśród zwierząt, gdzie na szacunek zasługuje każde stworzenie.
Kim jest Simona Kossak? Gdybym jej nie znała, po tej książce na pewno chciałabym dowiedzieć się więcej o tej białowieskiej czarownicy.

Książka Marii Strzeleckiej jest idealnym przykładem na to, w jaki sposób opowiadać najmłodszym o ważnych dla kultury i nauki osobach i wartościach, jakie im przyświecały.

– Wiola z Sopoteki

Pozostałe recenzje znajdziesz TUTAJ.

Skip to content