Szczelina, Jozef Karika

Kocyk, ciepła herbata i dobry thriller? Zestaw doskonały! Fanom gęstej, psychodelicznej atmosfery i górskiego klimatu na pewno przypadnie do gustu „Szczelina” Josefa Kariki.

O Trybeczu, górskim paśmie w Słowacji, krąży wiele przerażających historii. Ktoś zaginął, ktoś poniósł śmierć, a ten, kto wrócił, postradał zmysły.

Igor pięć lat po zdobyciu tytułu magistra wciąż szuka satysfakcjonującego zajęcia. Dorabia na różne sposoby, m.in. jako robotnik budowlany. W trakcie jednego ze zleceń znajduje sejf, a w nim stare płyty gramofonowe z niepokojącymi nagraniami. Słychać na nich głos człowieka, który przez trzy miesiące nie mógł wydostać się z gór Trybecza. Wiedziony ciekawością Igor wybiera się na Słowację, by sprawdzić, ile prawdy kryje się w górskiej legendzie. Nie wie jeszcze, że tym razem ciekawość zawiedzie go do najprawdziwszego piekła.

Strach w powieści Kariki ma postać kropli wpadającej do wody. Początkowo małe kręgi stopniowo rozrastają się, by w końcu objąć sobą wszystko wokół. Rzeczywistość doprawiona przerażeniem zaczyna się wykoślawiać i w którymś momencie nie wiadomo już, gdzie przebiega granica między prawdą i legendą.

– Stu z Sopoteki

Pozostałe recenzje znajdziesz TUTAJ.

Skip to content